Brak umowy o pracę, a kredyt

Niepotrzebnie obawiają się odrzucenia wniosku kredytowego i braku możliwości uzyskania kredytu na mieszkanie. 

Kredyt dla osób uzyskujących dochód z tytułu umów cywilno-prawnych jest jak najbardziej osiągalny, a klienci nie są traktowani mniej korzystnie niż Ci pracujący na umowach o pracę. Muszą jednak pamiętać, że nie zawsze bank przyjmie do liczenia zdolności cały dochód wpływający na konto, oraz że każdy bank ma swój algorytm wyliczania dochodu z umów cywilno-prawnych. Przed wyborem nieruchomości warto spotkać się z niezależnym doradcą nieruchomości, aby mieć pewność, jakie dochody i w jakiej wysokości zostaną zaakceptowane. Na co bank zwróci szczególną uwagę?
 

Ważny czas trwania umowy
 

Coraz częściej banki analizując dokumenty składane wraz z wnioskiem kredytowym napotykają na umowy zlecenia, umowy o dzieło, czy kontrakty managerskie. Z uwagi na dużą popularność różnych form zatrudnienia banki dostosowały swoje polityki kredytowe do warunków panujących na rynku i akceptują tego typu dochody. Czynią to jednak pod kilkoma warunkami. – W większości banki wymagają, aby umowa trwała od co najmniej 6-ciu miesięcy i była ważna na dzień składania wniosku, a najlepiej, aby była ważna także przez kilka kolejnych miesięcy, mówi Tomasz Przyrowski, dyrektor analityków kredytowych w Metrohouse. Niektóre banki podchodzą do sprawy bardziej zapobiegawczo i wymagają, aby umowa trwała od co najmniej 12-stu miesięcy, a jeszcze korzystniej byłoby, gdyby klient ubiegający się o kredyt mógł udokumentować, że już raz rozliczał PIT z dochodami z tytułu takiej umowy. Banki dopuszczają łączenie dochodów z umów cywilno-prawnych z kilku źródeł, dzięki czemu osoby pracujące jako wolni strzelcy współpracujący z kilkoma podmiotami mogą sumować dochód, co ma wpływ na zwiększenie zdolności kredytowej.
 

i jej ciągłość...
 

O ile współpraca z kilkoma podmiotami, np. w przypadku freelancera może mieć pozytywny wpływ na naszą zdolność kredytową, to dla banku ważna jest ciągłość umowy z jednym pracodawcą. –  Zmiany zleceniodawców w ramach np. jednej grupy kapitałowej są dla banków czymś zupełnie naturalnym, ale wykonywanie drobnych zleceń dla wielu różnych podmiotów, okresy bez wpływów na konto, czy przerwy w wykonywaniu zleceń mogą u analityka kredytowego wywołać liczne wątpliwości, mówi Tomasz Przyrowski. Ważna jest też regularność. Według analityków z Metrohouse większe zaufanie wzbudzi freelancer, który jest związany licznymi umowami z pewną grupą zleceniodawców, niż pracując przy nieregularnych projektach. Jednak nawet w takich przypadkach wszystko jest kwestią właściwego opisu z wyjaśnieniem m.in. specyfiki branży. Bank musi mieć pewność, że dochody są stabilne i regularne.


Uwaga na koszty uzyskania przychodu
 

Przy umowach zlecenia należy jednak uważać na podwyższone koszty uzyskania przychodu. –  Jeśli możemy z nich skorzystać, to bank na pewno uwzględni to przy wyliczeniu dochodu netto i pomniejszy go w taki sposób, jakby te koszty były w rzeczywistości ponoszone, dodaje Tomasz Przyrowski. Sprawa wygląda podobnie przy umowach o dzieło, a szczególnie jeśli jest to umowa o dzieło z prawami autorskimi, gdzie koszty wynoszą 50% uzyskania przychodu. Wobec powyższych niektóre banki obniżają dochód klienta wpływający na konto nawet o połowę.

 

 


Masz pytania? Skontaktuj się z nami lub odwiedź najbliższe biuro Metrohouse.

+48 22 626 pokaż!

Wypełnij poniższy formularz:

Czy ten wpis okazał się przydatny? Udostępnij znajomym


Wyślij wiadomość mailem

Czy ten wpis okazał się przydatny?
Wyślij znajomym!


Wyślij wiadomość mailem

Nasi klienci powiedzieli

,,Szanowny Pracodawco pana Maćka Kołodzińskiego, zatrudnia Pan pracownika bez reszty oddanego swojej pracy, który wykonuje ją z niezwykłą pasją, na cały zegar, wręcz z dynamiką i uporem. Dąży permanentnie w swojej służbie do pełnego zaspokajania oczekiwań, próśb klienta - człowieka."

— Krystyna i Janusz D., Świdnica