Pierwsze biuro w Krakowie

Oddział w Krakowie mieści się w jednej z najbardziej rozpoznawalnych lokalizacji – w hotelu Orbis Cracovia przy ul. Focha 1. W tym miejscu funkcjonują już pierwsze trzy zespoły sprzedażowe doradców. W ramach działalności oddział oferuje pośrednictwo w obrocie mieszkaniami, domami i działkami w Krakowie i okolicach.


Zarząd Metrohouse & Partnerzy twierdzi, że pierwsza placówka spółki w Krakowie jest zapowiedzią wzmożonego rozwoju firmy w całej Małopolsce. – Konsekwentnie realizujemy nasz plan. Uruchomione w Krakowie biuro będzie pełnić bardzo ważną rolę. Dla potencjalnych franczyzobiorców z Małopolski będzie to oddział wzorcowy, mówi Michał Kosiedowski, wiceprezes Zarządu Metrohouse & Partnerzy. – Ponadto, chcemy upowszechniać wśród naszych klientów i przybliżać innym pośrednikom promowany przez nas model współpracy z biurem pośrednictwa.


Metrohouse było jednym z pionierów pobierania wynagrodzenia tylko od jednej strony transakcji. Wdrożona w 2008 r. akcja „Kupujący Nie Płaci Prowizji” stała się sztandarowym hasłem pośredników spod logo Metrohouse. Dziś w ok. 90 proc. transakcji stroną płacącą wynagrodzenie  jest tylko sprzedający.


Obecnie w ramach Metrohouse funkcjonuje 49 zespołów sprzedażowych, z których część stanowią jednostki franczyzowe. Na początku stycznia br. do biur franczyzowych dołączył oddział w Legionowie. Prowadzone są rozmowy z kolejnymi potencjalnymi franczyzobiorcami.


Zapraszamy do oddziału w Krakowie!




Uroczyste przecięcie wstęgi przez Michała Kosiedowskiego z Zarządu M&P






Wspólne zdjęcie przed wejściem do oddziału.

Masz pytania? Skontaktuj się z nami lub odwiedź najbliższe biuro Metrohouse.

+48 22 626 pokaż!

Wypełnij poniższy formularz:

Czy ten wpis okazał się przydatny? Udostępnij znajomym


Wyślij wiadomość mailem

Czy ten wpis okazał się przydatny?
Wyślij znajomym!


Wyślij wiadomość mailem

Nasi klienci powiedzieli

"Dziękujemy (z Żoną), za sprawne i szybkie załatwienie sprzedaży/kupna przedmiotowej działki.Choć nie obyło się bez nieco nerwowej atmosfery na końcu (z powodu nieoczekiwanej zmiany zdania przez sprzedającą), to jednak szczęśliwie udało się nam (między innymi dzięki rzeczowej i spokojnej Pana argumentacji), sprawę doprowadzić do końca."

— Dariusz Sz., Gdańsk